środa, 14 września 2011

Prowincja jest piękna


Kolejna płyta Grazyny Łobaszewskiej..ostatnia jak dotąd którą nagrała...z 2007 roku

/edit: zapomnialem o projekcie z zespolem Ajagore z piosenkami Niemena..ta jest ostatnia..przepraszam za blad;)/

Piękna płyta poświęcona cudwonym miejscom..małym miasteczkom które mają swoja magie..sam autor tekstow Krzysztof Logan Toaszewski tak pisze we wkladce:


Tę płytę przygotowywałem blisko dwa lata. Grażynę Łobaszewską znam 25 lat. Gdy usłyszałem po raz pierwszy „Gdybyś" - oszalałem. Jej timbre głosu, niezwykła ekspresja, wyraz-sprawiły, że natychmiast skojarzyłem tę wokalistkę z moją największą miłością - Dionne Warwick. Niestety, jak to w życiu bywa, przyszło mi czekać na pierwsze nagrania, Graszki, wiele lat.
Kazimierz Dolny. Szczególne miejsce. Nie lubię wiele o nim mówić. Znacznie lepiej po prostu go czuć.
Rynek w Kazimierzu Dolnym ma swój klimat, niepowtarzalny wdzięk, koloryt. Studnia na rynku. Gaszą w niej pragnienie bezdomni. Fotografują się na jej tle japończycy, Amerykanie, Francuzi. Ci ostatni byli dziś wyjątkowo głośni i choć kocham ich melodyjny język, nigdy nie powiedziałbym im, by siedzieli cicho, jak onegdaj to zrobił Chirac. Tuż obok, gra na saksofonie ten sam Białorusin co poprzedniego lata. Druga postać obok białoruskiego saksofonisty to Cyganka-Barbara, której nadałem ksywkę „Pani Prezes". Niewysoka, przyczajona, cichuteńka, pozbawiona typowej dla innych Cyganek agresywności, sunie za ludźmi niby sowa na polowaniu. Już z daleka poznaję ją po niskim wzroście, czarnej chuście i wzorzystej spódnicy. Daję jej regularnie złotówkę. Niech ma na mleko dla dziecka. Pozostałe cyganichy, z którymi jestem po imieniu, rozproszyły się po rynku i także zaczęły łowy. Należą do nich 90-letnia Zofia, Margerita, Ramona, Basia, oraz mała „Jarzębinka".
Po drugiej stronie Domu Architekta stoi pan Władek, który na harmonii wygrywa zapomniane piosenki Piaff, Foga i Santor. Właśnie takie kawałki, jak „Milord" czy „Już Nie Ma Dzikich Plaż", upodobał sobie niejaki Bolek Starek - były karateka, a obecnie bezrobotny tancerz. Mógłbym godzinami obserwować, jak na oczach gawiedzi z Lublina, Puław i stolicy, wystukuje sandałami na bruku tylko sobie znane podziały, z niezłym wyczuciem i gracją, kreśląc nad głową rękoma płynne esy floresy, szczerząc do wniebowziętego z zachwytu tłumu resztki zębów, by przy końcu każdego numeru elegancko się pokłonić do ziemi. Pytam dziś Bolka Starka, gdzie nauczył się tańczyć, a on skromnie odpowiada: Dawniej wyzwalałem swoją energię w walce z przeciwnikiem na macie - dziś w improwizowanym tańcu. A ten taniec, to trochę walka bez walki. Bolek to według mnie wielki artysta. Samorodny talent, prawdziwy rodzynek na Kazimierzowskim bruku, jestem przekonany, że gdyby Starek urodził się we Włoszech, asystenci Federico Felliniego migiem wyłowiliby go z tłumu i dali znać o jego talencie mistrzowi. Lecz Fellini nie żyje, a także inny mag włoskiego kina Vittorio De Sica, zaś polscy naturszczycy muszą zarabiać na kieliszek chleba jak mogą i gdzie mogą.
Nazwałem tę płytę „Prowincja Jest Piękna". Opowiadam w swoich lirykach o Sandomierzu, Opatowie, Puławach, Kazimierzu, Komańczy. Prowincja jest piękna. Kto ją zna - ten ją docenia. Ja - po prostu - oddycham nią.



nic dodać..płyty słucha się rewelacyjnie..często do niej wracam zwłaszcza pod koniec lata i początkiem jesieni...pastelowa muzycznie..piękna tekstowo...perfekcyjna wokalnie...

Grażyna Łobaszewska - Piosenka o ludziach z duszą
http://www.youtube.com/watch?v=KxrxIBf5eis

rewelacyjna jest też piosenka o Komańczy..albo tytułowa

Grażyna Łobaszewska - Prowincja jest piękna
http://mitoman.wrzuta.pl/audio/8P9lqw1so6n/grazyna_lobaszewska_-_prowincja_jest_piekna

Prowincja jest piękna..znam, doceniam i jak autor oddycham nią zwiedzając podobne miejsca...

3 komentarze:

  1. fakt..zapomnialem o projekcie z piosenkami Niemena z zespolem Ajagore :)..przeciez wybieram sie na jej koncert wkrotce...amnezja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fotki z koncertu Renaty Przemyk, bardzo, bardzo miłe dla oka.

    OdpowiedzUsuń