czwartek, 2 lutego 2012

Patricia Barber - Companion


Dziś znów płyta zagraniczna..dobry jazz w dobrym wykonaniu...:)

Kto podniesie ręke do góry i wymieni artystke jazzowa która śpiewa i akompaniuje sobie na fortepianie ? - oprócz D.Krall, bo te chyba znają wszyscy ;)....no właśnie...a Patricja robi to o wiele dłużej niż Diana :)

Patricja Barber - The beat goes on
http://www.youtube.com/watch?v=05Rr02gXhT8

Urodzila sie w Chicago w 1956 w rodzinie z tradycjami jazzowymi. Jej ojciec był saksofonistą, członkiem orkiestry Glenna Millera. Wychowała się w South Sioux City. Skończyła psychologię na uniwersytecie stanowym Iowa.W 1984 powróciła do Chicago i zaczęła pracę w zespole klubowym Gold Star Sardine Bar. W 1988 wystąpiła ze swoim triem na Chicago Jazz Festival, a rok później na haskim North Sea Jazz Festival. W tym samym roku własnym kosztem wydała swój pierwszy album – Split (dzisiaj praktycznie niedostępny w sprzedaży i poszukiwany przez kolekcjonerów).


Debiut płytowy z prawdziwego zdarzenia – album A Distortion of Love – nastąpił dopiero w 1992. Dwa lata później artystka wydała drugą płytę – Café Blue. Był to przełomowy moment w jej karierze. Barber dostała za niego szereg nagród, została też uznana przez wpływowy magazyn Down Beat za najbardziej utalentowaną wokalistkę młodego pokolenia. Od 1994 regularnie występuje w słynnym Green Mill Club.

Patricia Barber - Black Magic Woman
http://www.youtube.com/watch?v=kLFi9HrB0Bc

Album "Companion" z 1999 to 5 album artystki..material nagrany 17 i 19 lipca 1999 w Chicagowskim klubie Green Mill..artystce grającej na fortepianie, org.Hammonda towarzyszą:
- Michael Arnopol - bas
- John McLean - gitara
- Eric Montzka - perkusja
- Ruben P. Alvarez - inst.perkusyjne
w utworze "Touch of Trash" gościnnie wystąpił Jason Narducy

..płyte otwiera utwor - kompozycja Sonnyego Bono "The beat goes on" a konczy Black magic woman znany temat Petera Greena, tu w świetnej interpretacji Patricji..miedzy pierwszym i ostatnim utworem mamy 4 kompozycje Patricji i jeden Billa Withersa.....
Ogólnie 7 utworow..wspaniała atmosfera klubu..to wszystko słychać na tej płycie: radośc grania i atmosfere na widowni...
Moje japońskie wydanie jeszcze bardziej to uwidacznia /nie wiem jaki jest odpowiednik z uszami ;)/..za to mn.lubie płyty audiofilskie..za perfekcyjny przekaz..klarowność...
...i taki jest tez album "Companion"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz