poniedziałek, 14 maja 2012

Unikatowe nagrania Jerzego Miliana


Przeczytalem tę informacje już w dwóch miejscach więc postanowilem i ja się do tego przyczynić..więc podaje dalej jako fan Polskiego Jazzu...zwłaszcza serii POLISH JAZZ




"JERZY MILIAN I NIEZNANE NAGRANIA – POMÓZ JE WYDAĆ!
Tego jeszcze w Polsce nie było. GAD Records, we współpracy z Jerzym Milianem, chce wydać jego niepublikowane, unikatowe nagrania. Materiałów jest dużo, pomysłów równie wiele. Jeden z nich chcemy zrealizować razem z Wami.
„Kiedy, gdzie, dlaczego” to tytuł płyty, na której znajdzie się piętnaście utworów skomponowanych i zaaranżowanych przez Jerzego Miliana, zarejestrowanych w pierwszej połowie lat 70. Łączy je niezwykła energia, piękne melodie i kapitalne grooves… Twórczość Miliana ma zwolenników na całym świecie, więc zorganizowaliśmy kampanię w serwisie IndieGoGo, w ramach której zbierzemy pieniądze na wydanie tego materiału:

http://www.indiegogo.com/milian

Kiedy? Będziemy zbierać fundusze przez czterdzieści pięć dni, począwszy od 7 maja. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i zbierzemy wymaganą kwotę – na przełomie czerwca i lipca otrzymacie wszystkie „cyfrowe” prezenty, za jakie zapłaciliście, a najpóźniej w pierwszych tygodniach września – gotowy CD i inne rarytasy. Gdzie? W serwisie IndieGoGo.com. Sprawdzony, bezpieczny i dostępny dla ludzi z całego świata. Zasada działania jest prosta – wpłacający otrzymują przeróżne – zależne od kwoty – świadczenia. Dzięki temu możecie zamówić płytę (Wasze nazwisko trafi do książeczki!), zdobyć limitowaną serię pocztówek, zdjęcie z autografem, uzupełnić zbiory o poprzednie wydawnictwa GAD Records, a także otrzymać unikatowe mixtape’y z niepublikowanymi nagraniami bądź stać się producentem wydawnictwa! Nie ma żadnych haczyków – jeśli nie uda nam się zebrać wymaganej kwoty, Wasze pieniądze są automatyczne zwracane. Dlaczego? Ponieważ tzw. crowdfunding jest coraz popularniejszy. Chcemy z Waszą pomocą pokazać fragment niezwykłej twórczości Jerzego Miliana i cieszyć się tym wydawnictwem razem z Wami. Zebrana suma zostanie w całości przeznaczona na koszty związane z wydaniem tego albumu. Chcemy zaoferować Wam udział w całym procesie powstawania płyty, a nie tylko produkt finalny.

„Kiedy, gdzie, dlaczego” to tylko część większej całości – możecie się w tym roku spodziewać więcej wydawnictw sygnowanych nazwiskiem Jerzego Miliana. W przygotowaniu są zarówno zestawy dynamicznych, przebojowych utworów o rozrywkowym charakterze, jak i bardziej rozbudowane formy z pogranicza jazzu i muzyki poważnej."


3 komentarze:

  1. Należy dodać, że ten Pan przez wiele lat był dyrektorem artystycznym Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Festiwalu, co najmniej wątpliwego artystycznie, że o typowo obrzydliwej propagandowej, politycznej funkcji nie wspomnę. W dodatku był nastawiony na typową indoktrynację radziecką. W obrzydliwy sposób wykorzystywał do tego młodych naiwnych debiutantów, którzy poza ewentualnym występem lub nagrodą w postaci samowaru, nic więcej nie dostawali. W przeciwieństwie do całego sztabu organizatorów, począwszy od Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, po właśnie dyrektorów artystycznych, którzy brali za to gruby szmal, i sami sobie przyznawali pieniężne nagrody.
    Przymuszano do występów na tym festiwalu współczesne gwiazdy polskiej estrady, a w latach 80 festiwal musiały ochraniać odziały SB i policji, czasem w liczbie 1000 osób. włącznie z ściągniętymi z innych województw jednostkami.

    I taki festiwal firmował swoim imieniem i nazwiskiem " Jerzy Milian"
    Uważam daleko za niestosowne pomaganie w wydaniu nagrań tego artysty. To obrzydliwe!

    OdpowiedzUsuń
  2. No chyba, że wydadzą nagrania z FPR Zielona Góra, z udziałem orkiestry którą w czasie tego festiwalu, przez wiele lat dowodził Jerzy Milian.
    Dlaczego to ma być nie wydane?

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz co..mialem usunac te twoje posty, ale zostawie...niech sobie inni poczytaja te bzdury....i pisze to ten /Au, Jacek Sosna itd..etc..i jeszcze z dziesiatki nikow/
    ktory jeszcze niedawno uwielbial wrecz nagrania z Kolobrzegu i Zielonej Gory...

    OdpowiedzUsuń