piątek, 2 grudnia 2011

Max i Kelner - Tehno Terror


Musze sie tu przyznać ze każdy projekt Roberta Brylewskiego bardzo lubie..każdy zespół w którym grał Robert to kawał dobrej muzyki zapisany już w historii..Kryzys..Brygada Kryzys..Izrael...Armia...Falarek Band....

Max i Kelner - Mamy zahut
http://www.youtube.com/watch?v=rSKEaHTq0VY

Max i Kelner to projekt Roberta Brylewskiego i Pawła "Kelnera" Rozwadowskiego, lidera zespołu Deuter..plyta Techno Terror z 1993 to zbiór ich nagrań z lat 90-92, choć już wcześniej mieli wspólny projekt T-34 gdzie to komunikatow radiowych i milicyjnych dodawali swoje podkłady :)

Max i Kelner - Denervus
http://kulikmagik.wrzuta.pl/audio/8F11Yonp2fR/max_i_kelner-13_-_denervus_dub

zabawne teksty pelne aluzji do sytuacji politycznej z elektronicznym podkladem...dosc ciekawa muzyka alternatywna, której świetnie sie słucha...do reedycji z 2006 wydanej przez wytwornie W Moich Oczach dodano 6 nagran wspomnianego juz T-34


fragment recenzji znalezionej w internecie:

Na nagrania zamieszczone w zestawie "Tehno Terror" składają podkłady rytmiczne przybierające charakter electro ("Mamy zahut"), breakbeatu ("Bawimy się") oraz dubu ("Denervus Polonius Influensa Virus"). Ale mechaniczne, niezwykle żywe bity poskładane z funkowego basu, reggae'owych gitar, jazzowych dęciaków oraz przestrzennej elektroniki, wraz z garażową produkcją nie miałyby takiej samej siły rażenia, gdyby nie teksty rapowane przez Rozwadowskiego, opisujące tworzącą się dopiero nową rzeczywistością kapitalistyczną. Babilon w końcu runął, ale pojawiły się zagrożenia ze strony rosnącej narkomanii ("Starufka"), przemocy ("Miasto"), fascynacji Zachodem ("Mamy zachut") i wpływu Kościoła na politykę ("Denervus"). Kelner zadbał również o pozytywne momenty - gloryfikacja dzieciństwa ("Dzieci"), zachwyt naturą ("Kosmos") i hedonizm ("Bawimy się"). Mimo elektronicznych brzmień kontynuuje tradycję punkowego protestu. Atrakcją jest również pięć bonusowych nagrać duetu T-34, które obaj panowie nagrali w połowie lat 80.

"Tehno Terrorowi" daleko do doskonałości, ale zupełnie poraża mnie autentyzm w dźwiękach Maxa i tekstach Kelnera. Absolutnie kultowa płyta!


nic dodać - nic ująć..płyta nie poraża wybitnością, ale ciekawa i orginalna

1 komentarz:

  1. Mam gdzieś zachowane nagrania T-34, Maxa i Kelnera również. Ciekawa rzecz. Chyba sobie odświeżę.

    OdpowiedzUsuń